Gdyby życie miało dwa zapisy...pierwsze w brudnopisie do korekcji, a drugie prawdziwe , bez retuszu. Może byłoby mniej cierpienia i rozczarowań ? Osobiście wolałabym być w posiadaniu gumki myszki.Mogłabym wymazywać z pamięci , niechlubne i traumatyczne wydarzenia. Może lepiej pozostać na tym specyficznym dysku pamięci, by czuwać i przypominać ? Nasza osobowość to suma doświadczeń, instynkt, podświadomość, trzecie wewnętrzne oko, które bije na alarm, gdy zbliża się niebezpieczeństwo. Używając brudnopisu i gumki, byłabym łagodna i niewinna jak baranek. Pewnie stałabym się ofiarnym barankiem,na stosie życia. Starczy tego gdybania. Nie chcę żadnych retuszów. Biorę się z życiem za bary. Trudno-raz na górze, raz na dole, dopiero wtedy życie nabiera smaku.Poczujmy go w Nowym 2010 Roku-wszystkiego dobrego.

1 komentarz:
Też wolę mieć jeden zapis taki prawdziwy, co ma być to jest i będzie,wierzę w przeznaczenie i nie cierpię horoskopów,chociaż od czasu do czasu kusi mnie by poczytać o swojej"przyszłości",myślę że ten nowy rok przyniesie nam do wyboru,troszkę
"dobra" troszkę "nie",pozdrawiam EXEL
Prześlij komentarz